Informacje


Deprecated: Non-static method JSite::getMenu() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /var/www/clients/client0/web13/web/templates/gk_game/lib/framework/helper.layout.php on line 199

Deprecated: Non-static method JApplication::getMenu() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /var/www/clients/client0/web13/web/includes/application.php on line 539

SOKÓŁ PODWÓJNIE ZŁOTY!

Dwa złote medale zdobył Łukasz Sokołowski podczas Czech Junior & Cadet Open w Hodoninie. Zawodnik Morlin Ostróda na najwyższym stopniu podium stawał w grze podwójnej i drużynowej.
 
Po dobrym występie w III Grand Prix Polski Juniorów w Luboniu, w którym "Sokół" dotarł do ćwierćfinału ostródzianin jeszcze lepiej zaprezentował się u naszych południowych sąsiadów. Wychowanek Pałacu Młodzieży Warszawa co prawda pechowo odpadł z turnieju indywidualnego (zwycięstwo 3:0 oraz dwie porażki 2:3, trzecie miejsce w grupie - red.), jednak później genialnie prezentował się w deblu i "drużynówce". Razem z Miłoszem Redzimskim pokonali rywali z Ukrainy, Rosji, Czech, Tajwanu i Australii, natomiast w finale "Sokół" i "Redzim" pokonali w czterech setach włoską parę Marco Cappuccio/Andrea Puppo.
 
Drugi złoty krążek Sokołowski zdobył z reprezentacją Polski Juniorów. Wraz z Samuelem Kulczyckim, Maciejem Kubikiem i Redzimskim najskuteczniejszy gracz drugiej drużyny Morlin pokonał Serbię, Węgry, Słowację i Rosję. Sokołowski wystąpił przy stole dwukrotnie. W pierwszym meczu z Serbią oraz półfinałowym ze Słowacją, gdzie pokonał Akosa Benko 3:0 i przegrał z Adamem Klajberem 1:3.
 
"Myślę, że był to bardzo udany występ w moim wykonaniu. Szczególnie w grze podwójnej i w drużynie. Jedynie do gry singlowej mam kilka zastrzeżeń, ale postaram się je wyeliminować i myślę, że na następnych zawodach pokażę się z jeszcze lepszej strony. Jeżeli chodzi o ostatni okres, na turnieju w Luboniu nie czułem się w szczytowej formie, więc cieszę się z mojej postawy, gdzie niektóre gry były na dobrym poziomie. Na pewno dużo dał mi odpoczynek. Między Luboniem a Hodoninem zrobiłem dwa dni przerwy, które myślę, że trochę pomogły mi podczas występu na czeskiej ziemi" - ocenia i podsumowuje po powrocie do Polski Łukasz Sokołowski